rat gazmask psycho metz art psycho art gliwickie próby nuklearne helmet

FRAKCJE WYSTĘPUJĄCE W GRZE

SAMOTNICY

Najliczniejsza grupa społeczna w Zonie, choć nazywanie jej "grupą" może być nieco na wyrost. Samotnicy nie tworzą żadnej organizacji, bo każdemu samotnikowi wystarczą jego własne znajomości. Nie mają żadnej hierarchii i struktury, zastępuje je zwykła reputacja. Za każdym razem gdy ktoś z Wielkiej Ziemi mówi o Stalkerach, prawdopodobnie ma na myśli właśnie ich.

Większość z nich do Strefy przygnał ślepy los. Są wśród nich poszukiwacze przygód, zbieracze skarbów, awanturnicy, osoby chcące zdobyć sławę i bogactwo, byli wojskowi i naukowcy. Mówi się że stalkerstwo to zawód, ale kilka chwil spędzony z jednym z nich, i zrozumiesz że jak bardzo słowo "zawód" nie oddaje im sprawiedliwości - dla nich to droga przez życie. Cel? Centrum. Zony, głowy. Wszystko jedno.

Jak ich widzi...
...Powinność: "Samotni stalkerzy świadomie wystawiają się na niebezpieczeństwo Zony. Ci, których nie powstrzymamy przed wpakowaniem się w kłopoty prawodpodobnie są dość dobrzy w swojej robocie, by przysłużyć się sprawie."
...Wolność: "Mają prawo tu być, tak jak my wszyscy człowieku. Dobre towarzystwo pewnie by ich rozruszało, jeśli wiesz co mam na myśli. Ale jeśli wolą iść w głąb stefy sami, narzucać się nie będziemy."
...Czyste Niebo: "Każdy z nich ma do opowiedzenia historię wartą wysłuchania. Głupców wśród samotników nie brakuje, ale ich spostrzeżenia często są wartością samą w sobie."
...Monolit: "Niewierni. Robaki. Intruzi. Nie zegną karku przed blaskiem kryształu, to zginą."
...Wojsko: "Stalkerstwo stanowi przestępstwo i nie będzie przez władzę tolerowane"
...Opinia publiczna: "Włóczędzy i kloszardzi. W nosie mam gdzie byłeś, i co widziałeś. Precz z mojego domu"

Stylizacja: (przykład)
- cywilny ubiór
- elementy pancerzy, masek p-gaz, liczników itp.

POWINNOŚĆ

Twardziele. Paramilitarna frakcja o surowym rygorze i radykalnych poglądach, poświęcona zadaniu ochrony świata przed zagrożeniami płynącymi ze Stref Wykluczenia. Uważają Zony za raka trawiącego naszę planetę i nie spoczną póki go nie wyplenią - nawet jeśli na szali trzeba będzie położyć własne życie. Chętnie podejmują się ochrony Stalkerów, sieją postrach pośród mutantów, są czujni i trzeźwi. Każdy powinnościowiec to materiał na bohatera.

Nie czujesz tego? Cóż, prawda że nie dla wszystkich są bohaterami. Finansowani przez organizacje narodowe, szkoleni przez wojska terytorialne, chętni do kooperacji z władzą (przez co mają zazwyczaj sztamę z Wojskiem) symbolizują brutalny sprzeciw wobec zmieniającego się świata. Nie lubią, i nie zamierzają się dostosowywać. I niezależnie czy się z nimi zgadzasz, z Powinnością zawsze trzeba się liczyć.

Wrogość do lewaków z Wolności jest u nich zaszczepiona głęboko. Nie wynika z jakiś konkretnych zadr, tylko z gruntownie odmiennego światopoglądu. Doktryna Wolności szkodzi sprawie, a ich anarchistyczny styl życia budzi odrazę. Tym bardziej dziwi fakt, że zawieszenie broni pomiędzy tymi grupami trwa już dwa lata. Nie jest to współpraca i koegzystencja, ale dobra wola z obu stron zdaje się świadczyć że ci odwieczni wrogowie potrafią ze sobą żyć. Ktoś mądry mógłby nawet zauważyć, że Powinność i Wolność są na siebie skazane - w końcu przez przeciwieństwo nawzajem się definiują.

Jak ich widzi...
...samotny stalker: "Nie wiem czy bardziej jestem im wdzięczny, czy bardziej się ich boję. Wiem że są po mojej stronie, ale jakoś zawsze gdy ich spotykam, to myślę że mam pecha. No chyba że spotykam ich w środku gniazda mutków. Wtedy to fart."
...Wolność: "Faszyści i śmiecie, ale co poradzić. Było by bez nich cholernie nudno."
...Czyste Niebo: "Brakuje im entuzjazmu do rozwiązywania zagadek i zdeptali wiele cennych okazów w imię bezpieczeństwa. Trudno to im wybaczyć, ale wystarczy przełknąć ten żal i okazują się świetnymi współpracownikami."
...Monolit: "Nasi nieprzejednani wrogowie. Nikogo nie szanujemy tak jak ich. Zasługują na szybką śmierć"
...Wojsko: "Ugrupowanie paramilitarne "Powinność" nie jest oficjalnym kontraktorem rządu, i nie odpowiadamy za podejmowane prze nich działania. To wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie."
...Opinia publiczna: "Jak mam się czuć dzięki nim bezpieczniej, jeśli czuję dreszcze na myśl o świecie rządzonym przez takich jak oni?"

Stylizacja: (przykład)
- umundurowanie w kolorze czarnym
- liczne czerwone elementy wyposażenia - naszywka określajaca stopień w hierarchii

WOLNOŚĆ

Świeżaki często przecierają oczy ze zdumienia, kiedy pierwszy raz spotykają Wolność. Trudno im zrozumieć jakim cudem tym zarośniętym kundlom udało się przetrwać w Zonie tak długo. Przetrwać? Są świetnie wyposażeni, ogarnięci, a do tego są jak duchy - wszechobecni i nieuchwytni. Słyszałeś że w Mateczniku (pierwszej, czarnobylskiej Zonie) Wolność zajęła magazyny wojskowe? I MAJĄ CZOŁG! To że w czołgu urządzili hasz-komorę to inna sprawa.

Wolność to ponadnarodowy ruch, tworzony przez samodzielne, samoorganizujące się partyzanckie bojówki zwane Wilczymi Watahami. Łączy je kilka wspólnych idei - skrajny indywidualizm, zniesienie wszelkich granic dzielących ludzi i położenie kresu oligarchicznym monopolom na cuda Zony. Uważają Strefy za dar dla ludzkości i chętnie z tego daru korzystają, walcząc o swobodny dostęp do nich w imieniu każdego kto mógłby tego zapragnąć (i w imieniu tych którzy tego nie pragną też, w sumie). Nie uznają żadnej władzy, i żadnej władzy nie podlegają.

Jak każdy, i oni muszą z czegoś żyć. Przemyt, układy z półświatkiem i bandyckie sztamy, to jest możliwe. Ale plotki o finansowaniu zza Żelaznej Kurtyny? Może i Soros by się nie powstydził takiej agentury, ale oni na pewno powstydzili by się Sorosa. Wojsko strzela do nich gdy tylko się na nich nadzieje, a wtedy wilki chętnie odpowiadają ogniem. Powinność? Dla Wolności to faszyści, ogłupione przez system marionetki. Kiedyś nalot na pozycje czarnej smuty był codziennym sportem, ale obecna sytuacja jest im bardziej na rękę.

Jak ich widzi...
...samotny stalker: "Potrafią poprawić humor, i są cholery szybkie. Ale zasiedzenie się u nich jest niebezpieczne. Znasz historię o Odyseuszu i wyspie Królowej Kirke?"
...Powinność: "Lewaki i brudasy, uzbrojone i czające się po krzakach. Głęboko wierzą że mają rację, i to czyni ich niebezpiecznymi. Jeden fałszywy ruch z ich strony i zrywamy zawieszenie broni."
...Czyste Niebo: "Są ciekawi świata i szanują Strefę. Ale zbyt wiele razy było nam nie po drodze, żeby teraz sobie ufać."
...Monolit: "Zona dla każdego? Nie oni o tym decydują. Za wyważanie drzwi do naszego domu nie mamy dla tych robaków litości."
...Wojsko: "Lewicowe ugrupowania terrorystyczne i zachodnia agentura stanowią trwałe i realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Każdy przejaw sprzyjania obcym mocarstwom i rozprowadzania niebezpiecznej propagandy będzie wytrwale ścigany i surowo karany."
...Opinia publiczna: "Może i mają rację twierdząc że władza to wypaczenie, w końcu wystarczy się rozejrzeć po tym europejskim pierdolniku. Ale czy anarchia jest odpowiedzią?"

Stylizacja: (przykład)
- umundurowanie flectarn
- liczne zielone elementy wyposażenia

CZYSTE NIEBO

Kiedyś stanowili część uprzywilejowanej kasty radzieckich naukowców. Choć o swojej przeszłości opowiadają niechętnie, wiadomym jest że byli w Strefach od samego początku, współtworząc wielkie projekty o idealistycznych założeniach. I choć losy tej frakcji były burzliwe, a wielkie projekty spotkała jeszcze większa katastrofa, Czyste Niebo idealizmu nie pozbyło się chyba nigdy.

Obecnie frakcja stanowi cień swojej dawnej świetności. Zdziesiątkowani przez Drugą Emisję, straciwszy wielu oddanych ludzi na rzecz Monolitu, zostali wyparci z Matecznika. Coraz trudniej znaleźć im finansowanie dla swoich działań, i coraz bardziej kusi ich by odsprzedać z trudem gromadzoną latami wiedzę i technologie oligarchom i młodszym w branży ekologom.

Mimo to czas Czystego Nieba nie przeminął. Zawsze są w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie, gotowi naprawić błędy z przeszłości i przywrócić równowagę w Strefie. Noosferę da się połatać, herezję Mnolitu da się odwrócić, ludzkość da się uratować... da da da. Tylko czy tym razem Zona pozwoli?

Jak ich widzi...
...samotny stalker: "Ostatnio gorzej płacą, ale zawsze jest u nich ciekawa robota. Tylko nie staraj się ich zrozumieć. Pewnego gówna lepiej nie ruszać."
...Powinność: "Zawsze mierził nas ich entuzjazm do strefy, ale generalnie robią dobrą robotę. Póki wiedza którą gromadzą służy ludzkości, a nie ich chorym ambicjom."
...Wolność: "O rany, jak mnie te pajace wkurzają. Gonią za nie wiadomo czym próbując ogarnąć nie wiadomo co, i im bardziej próbują, tym bardziej dostają po dupie. Nie ruszymy palcem w ich sprawie, nawet jak ładnie poproszą."
...Monolit: "Wiodą życie które wiedli niektórzy z nas, dawno temu, zanim zostaliśmy zbawieni. Rozum się ugina przed kosmicznym światłem. Wkrótce i oni się ugną."
...Wojsko: "Państwo dopuszcza działalność pewnych grup naukowych i instytutów na terenie Stref Wykluczenia. Wszystkie organizacje posiadające akredytację rządową są ściśle lustrowane, a wyniki ich pracy stanowią własność państwa."
...Opinia publiczna: "Ufologi, jajogłowe, uczeni... mają się za niewiadomo kogo, sprowadzając katastrofę za katastrofą. Co nam po nich jak garnek ciągle pusty. "

Stylizacja: (przykład)
- umundurowanie metro
- brązowo-oliwkowe elementy wyposażenia

MONOLIT

Niemi, bezduszni, niepowstrzymani strażnicy Zony. Nie ma siły w Strefie budzącej większe przerażenie niż Monolit. Nikt w większym stopniu nie jednoczy przeciw sobie tak wielu (jeśli nie wszystkich) frakcji i grup, co Monolit. O żadnej frakcji nie wiadomo tak niewiele, jak o Monolicie, i na temat żadnej grupy nie snuje się tak wiele domysłów.

Ich początki sięgają prawdopodobnie Drugiej Emisji, i pogromu jaki spadł w Mateczniku na frakcję Czyste Niebo. Powszechnie uważa się że Monolitianie mają wyprane mózgi, znajdują się pod wpływem niezwykle silnych oddziaływań psionicznych bądź są sterowani przez kosmitów. Są bezlitośni dla każdego, kto decyduje się naruszyć lub wykraść tajemnice Zony.

Często Monolit jest opisywany mianem kultu religijnego. Obiektem ich kultu mają być swietliste kryształy, zwane Spełniaczami Życzeń, które pojawiły się już w kilku Strefach. Nie sposób jednak powiedzieć na ten temat czegokolwiek, co było by więcej warte niż mity i bajeczki którymi się straszy dzieci. I lepiej żeby tak zostało, bo w tym wypadku prawda może być straszniejsza niż najczarniejszy z dziecięcych koszmarów.

Jak ich widzi...
...samotny stalker: "Dam ci radę. Jeśli zobaczysz gdzieś Monolit, nie zastanawiaj się. Rób to co wszyscy. Spierdalaj ile sił w nogach."
...Powinność: "Monolit to najlepszy dowód na to, co nas czeka, jeśli pozwolimy się Strefom rozrastać. Muszą być, i będą powstrzymani."
...Wolność: "No, jak się pojawiają to przestaje być wesoło. Ale nie ma rady, póki twierdzą że Strefy są ich własnością, trzeba do nich strzelać."
...Czyste Niebo: "Znamy prawdę na temat Monolitu, ale nie proś nas o to by na ten temat rozmawiać. Nigdy."
...Wojsko: "Siły fanatyków religijnych stanowią przejściowy problem w kontroli życia w strefach wykluczenia. Podejmowane są regularne działania w celu minimalizacji zagrożenia płynącego z ich strony."
...Opinia publiczna: "Chronią swój dom, wierząc że jest tego warty. Czym się różnią od nas wszystkich?"

Stylizacja: (przykład)
- umundurowanie metro
- brązowo-oliwkowe elementy wyposażenia

WOJSKO

Siły Układu Warszawskiego, Związku Radzieckiego bądź podległe im Wojska Narodowe - oto prawdziwa władza na obszarze CEWZ. W dniu w którym śmierć Gorbaczowa przekreśliła szanse na pokojowy rozpad radzieckiego imperium, generałowie wzieli sprawy w swoje ręce. Proces pacyfikacji ruchów demokratycznych w państwach satelickich był brutalny i długi, tam gdzie się dało wojsko zainstalowało marionetkowe rządy kontrolowane przez zaprzyjaźnionych oligarchów.

Wojsko radzieckie w Europie Środkowej jest wszechobecne, interweniujac wszędzie tam gdzie lokalne konflikty zaczynają w swej skali wykraczać poza hybrydowe starcia lokalnych watażków. Toczy jednocześnie swoją własną grę, a zamachy i przewroty dzieją sie tam zdecydowanie częściej niż powinny. Do tego przejściowe obozy dla politycznych dysydentów (potocznie nazywane "Gułagiem"), brutalność i bezwzględność wojsk specjalnych, i wszechobecna korupcja - oto obraz sił zbrojnych jaki dominuje w tym zrujnowanym świecie.

Ze względu na szczególny status Stref Wykluczenia na mapie Europy, Zony stanowią obiekt specjalnego zainteresowania władzy. Strefy otaczane są wojskowymi kordonami, siły specjalne przeprowadzają na ich terenie misje wysokiego ryzyka, a cywile przenikający na ich teren są wyłapywani i represjonowani. Autorytet władzy różni się od regionu do regionu, ale ich zaplecze wszędzie umożliwia przytłaczającą dominację nad pozostałymi frakcjami.

Jak ich widzi...
...samotny stalker: "Psy. Szczekają od lat, trzeba się do nich przyzwyczaić. Unikaj chodzenia w większej grupie, zawsze miej coś na barter. I pamiętaj że ty jesteś tu bo chcesz, oni bo muszą."
...Powinność: "Subordynacja wobec władzy wiele ułatwia, i sprzyja naszej sprawie. Co nie znaczy że muszą wiedzieć o wszystkim."
...Wolność: "Oh, uwielbiam tą zabawę w kotka i myszkę. "Nie, nie przepuszczę cię w objęcia zony, najpierw zapraszam w objęcia mojej dupy." Nie mogę się doczekać by znowu w te objęcia posłać im kilka ołowianych prezentów i popatrzeć jak tańczą."
...Czyste Niebo: "Traktują nas instrumentalnie. My instrumentalnie traktujemy ich. To jedyna zdrowa relacja."
...Monolit: "Strzegą tamtego świata, my strzeżemy tego. Jesteśmy do siebie podobni. To zawsze przyjemność zmierzyć się z kimś równym sobie."
...Opinia publiczna: "Jak jadą, schowaj baby, zakop resztę hajsu jaka ci została i licz na to że się spieszą. W czasie wojny wojsko nigdy nie jest po naszej stronie, a tu wojna od lat."

Stylizacja: (przykład)
- pełne umundurowanie
- naszywka rangi wojskowej